kazimierz dolny konta pocztowePoczta forum dyskusyjneForum kazimierskie forum turystyczneForum turystyczne Czat kazimierz dolny, fotografieFoto Kamery Anonse Sklep
 
ZalogujUżytkownikHasło
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie    
Rejestracja
Rejestracja
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
Forum Kazimierz Dolny - forum dyskusyjne Strona Główna » Opowiadania, wspomnienia, dłuższe posty.

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Ginekolog
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tadek
Kanclerz Koronny


Dołączył: 13 Lip 2005
Posty: 1294
Skąd: Głogów

PostWysłany: Sro Sty 04, 2006 10:26 pm    Temat postu: Ginekolog Odpowiedz z cytatem

„Ginekolog”

Nasz pierwszy wspólny pobyt w Kazimierzu na przełomie sierpnia i września roku 2004 był dla mnie takim pełnym wrażeń szokiem, że postanowiliśmy w czasie drugiego pobytu ( o tej samej porze, w roku 2005) spisywać „kronikę wydarzeń”. Teraz widzę, że gdyby nie ona, wiele szczegółów umknęłoby nam bezpowrotnie.

W czasie pierwszego pobytu, któregoś dnia siedzieliśmy sobie gdzieś na ławce w rynku, gapiąc się w przestrzeń. W pewnym momencie zauważyłem, że w poprzek rynku kroczy aktor Dariusz Jakubowski z osobą towarzyszącą i psem, czyli tytułowy ginekolog ( z „Na dobre i na złe”). Potem napotkaliśmy go jeszcze dwukrotnie.
Urlop minął, trzeba było wracać do domu. Decyzja o tym, gdzie pojedziemy w roku następnym zapadła spontanicznie, nie pamiętam nawet kiedy i jak. W planach były Pieniny, Zakopane. Ale wyszło na to, że jednak do Kazimierza! Przyjechaliśmy 25 sierpnia 2005 wieczorem. Oczywiście zaraz po rozpakowaniu pędzimy do rynku. Wszystko jest niby takie samo, ale jednak jakieś inne. Ten dzień kończy się „normalnie”. Następnego dnia (piątek) w napiętym programie mamy m.in. wizytę w Domu Kultury na wystawie fotograficznej. Następnie udajemy się do biblioteki celem odwiedzenia www.kazimierzdolny.pl. I co? W bibliotece, w fotelu siedzi ginekolog i czyta gazetę, przy nim na podłodze czuwa pies z nieodłączną piłeczką tenisową. No tak- myślimy- miasto niewielkie, widocznie nie tylko my lubimy tę porę roku w Kazimierzu. Następują dalsze punkty programu zwiedzania, dzień mija.
Następnego dnia, czyli w sobotę, idziemy na kazimierski cmentarz, tym razem porządnie wysmarowani środkiem na komary. Wychodząc z cmentarza stwierdzamy, że ścieżką poza murem biegnie sobie… ginekolog. Widać dla zdrowia. Ten dzień kończymy w herbaciarni.
W niedzielę wieczorem postanowiłem sfotografować zachód słońca z Góry Trzech Krzyży. A że poobiednia drzemka trochę mi się przeciągnęła, pędziłem, co tchu. Wychodząc z Krakowskiej wpadam oczywiście na ginekologa wracającego skądś Cmentarną. Mówię „Dobry wieczór” ( w końcu do „znajomych” wypada się czasem odezwać). Po zrobieniu zdjęć spóźnionego zachodu słońca schodzę z Góry i siadłszy na ławeczce w Rynku postanawiam odpocząć pijąc napój puszkowany. Nie dany mi jednak spokój, gdyż za chwilę pojawia się ginekolog z osobą towarzyszącą i pieskiem. Postanawiam więcej nie pić, idę na kwaterę i do łóżka.
Tym to sposobem nastaje poniedziałek. Nad Kazimierzem poranna mgła, idę rankiem robić zdjęcia. Potem, błądząc trochę i gubiąc drogę, zwiedzamy ulubione miejsca i wąwozy. Wychodząc z wąwozu za Arkadią postanawiamy iść Nadrzeczną do biblioteki, aby oczywiście zajrzeć na www.kazimierzdolny.pl. Przed wejściem na schodki mówię do Beaty T: zobaczysz, wejdziemy, a tam w fotelu siedzi ginekolog i czyta gazetę. Ona w śmiech. Wchodzimy, a w fotelu siedzi ginekolog i czyta gazetę! Pies oczywiście na podłodze trzyma w łapkach piłeczkę. Z trudem opanowałem wybuch histerii.
Po uzupełnieniu poziomu płynów w organizmie odwiedzamy Galerię Brama i tam dochodzi do rozmowy z Franciszkiem Starowieyskim. Następnie, z braku bardziej cywilizowanych miejsc siedzących, ja siadam na schodkach SARP-u, a Beata T. idzie do Jarmarku po pamiątki. Po chwili mija mnie ginekolog wraz z towarzystwem w pełnym, kobieco-psim składzie. Potem odwiedzamy kolejne nieodwiedzone jeszcze miejsca i pełen wrażeń dzień powoli dobiega końca.
Następnego dnia jedziemy do Czarnolasu i Nałęczowa, są wiewiórki i łabędzie, jeno muzea Prusa i Żeromskiego pechowo nieczynne. Dzień kończymy herbatą kupioną w herbaciarni.
Nastaje środa 31 sierpnia. O piątej rano zaczynają wyć strażackie syreny, dzięki kazimierskiemu podpalaczowi oczywiście. Czegoś mi brakuje… Dziecko w rynku krzyczy do babci, że widziało tego doktora z serialu. Już wiem, czego mi brakowało…
1 września mija na Skarpie Dobrskiej i w Ośmiornicy Rogowskiej, nogi odmawiają posłuszeństwa.
Dzień następny, piątek 2 września- zwiedzamy Kuncewiczówkę, galerie i inne miejsca. Zmęczeni siadamy naprzeciwko Esterki na ławce. Po chwili na kebab przychodzi ginekolog z kobietą i psem- wszystko wraca do normy. Wieczorem spotykamy jeszcze Krzysztofa Logana Tomaszewskiego, ale to spotkanie jest naprawdę „nieopisywalne”.
Mija sobota i nadchodzi niedziela. Posilamy się zupką chmielową przy „Studni”, a pani ze sklepu obok opowiada nam historię swojego psa Rambo. My jej oczywiście mówimy o Karen, która musiała zostać u rodziny, żebyśmy my mogli zobaczyć Kazimierz. Wieczorem idziemy w okolice „Fryzjera” zrobić nocne zdjęcie kamienicy Celejowskiej. Mija nas ginekolog, pani i pies.
6 września, pożegnalny, ostatni dzień w Kazimierzu. Idziemy na kawę do „Radka”, a potem pożegnać się z Wisłą. W drodze powrotnej, obok „Batorego”… domyślacie się pewnie, kogo spotykamy. Idziemy po raz ostatni do biblioteki, a następnie do Sarzyńskiego po ciacho. Przy stoliku siedzi nasz nieodłączny ginekolog z panią. I to był nasz ostatni raz. Potem na pożegnanie: piwo w „Marsie”, whisky w „Rynkowej” i wracamy się pakować. Następnego dnia rano ze smutkiem wyjeżdżamy. Kronikę naszego wyjazdu podsumowuje wpis:

W Kazimierzu Dolnym dzień bez ginekologa jest dniem straconym
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Aneri
super gaduła


Dołączył: 22 Paź 2005
Posty: 85
Skąd: Gorzów Wlkp.

PostWysłany: Sro Sty 04, 2006 10:35 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tadku we wrzesniu 2005 roku, też napotkałam "Ginekologa" a w maju tegoż roku zamieniłam kilka zdań z Panem Tomaszewskim.Może nawet dałoby się opisać??????Choć do końca nie jestem pewna.Pozdrawiam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
szarik
Kanclerz Koronny


Dołączył: 13 Lip 2005
Posty: 451
Skąd: z kazimierza

PostWysłany: Sro Sty 04, 2006 11:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Darek dużo chodzi, a miasteczko małe. Z drugiej strony wydeptujesz ścieżki "ginekologa"... Może minąłeś się z powołaniem?
Pytanie brzmi: powołaniem ginekologicznym, czy aktorskim?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Tadek
Kanclerz Koronny


Dołączył: 13 Lip 2005
Posty: 1294
Skąd: Głogów

PostWysłany: Sob Lis 04, 2006 11:27 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To jak w starym dowcipie:
"Ginekolog zagląda o oko, a powinien... okulista!"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Kazimierz Dolny - forum dyskusyjne Strona Główna » Opowiadania, wspomnienia, dłuższe posty. Wszystkie czasy w strefie GMT + 3 Godziny
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group iCGstation v1.0 Template By Ray © 2003, 2004 iOptional
Usługodawcą serwisu jest Nocowanie.pl Extramedia Sp. z o.o. Sp. k.





mapa kazimierz dolny, mapa zakopane, sylwester, Kazimierz Dolny | Tylicz | katalog stron | szkoła sportowa | słowacja | chorwacja | mapa nałęczów | spa nałęczów
Warto zobaczyć

NOCLEGI
Polska, Słowacja, Czechy, Austria, Chorwacja...
www.nocowanie.pl
NAŁĘCZÓW
noclegi, resturacje, spa, uzdrowiska...
www.naleczow.com